W-F, czyli zastępstwo z panią od matmy.
Właściwie nić ciekawego powtórzenie bo w poniedziałek test. Musiałam iść do naszego czy są wyniki testu z matmy (ja się nie dostałam, ale łilma tak)Przyra
Jak zwykle pisaliśmy i pisaliśmy aż w końcu przestaliśmy. No, a poza tym nic ciekawegoAnglik i tu się zaczyna życie
No początku pan chciał spytać Kazia, ale że on zamiast do szkoły chodzi na kompy, to się bidulka nie nauczy. Pan nabijaj się z niego, że jak się nie nauczy Anglika to nie będzie mógł się kontaktować z Mafią Koperkową z Anglii i USA. Pan już jakiś czas mówi na niego Mafia Koperkowa. Andrzej też nie chodzi do szkoły i się wymawia bo samochód, a pan do niego "Kogoś do lasu wywieźliście". Wszyscy zaczęli się śmiać, o on nie usłyszał. Moja koleżanka Nati spojrzała się na zegarek, a Maciek do niej "Jak kocha to poczeka". Wszyscy w brech i się zastanawiamy kto, coś tam głupiego powiedziałam i się zaczęłyśmy bić pan tylko spokój i było OK.Na przerwie po Angliku
Na przerwie podobnie się biliśmy pan tylko kibicował i później uspokoił.My z dziewczynami biliśmy świetne wrzuciliśmy Dawidowi podpaskę do plecaka. Jak on to zobaczyła to podniósł na cały korytarz i pyta się kogo to. Padło na Ole bo to jej zabraliśmy. Teraz mamy plana podrzucić to Czarkowi z 5. Tym razem inna dziewczyna przyniesie. On nas chamsko "podrywał"(mnie i Olę)